vin disel

site
STAWKA WIĘKSZA NIŻ ŻYCIE. Piłkarski serwis Michała Treli


zadnego Dom'a z 1 czesci nie kojarze ;) moze dlatego ze dawno nie ogladalem chodzi Ci moze o tego typa co go Vin Disel gral?

no wuasnie o tego mi chodzi :)
zadnego Dom'a z 1 czesci nie kojarze ;) moze dlatego ze dawno nie ogladalem chodzi Ci moze o tego typa co go Vin Disel gral?
a ja polece wam jeszcze 'PITCH BLACK'jesli ktos lubi taki gatunek
gra w nim 2 z moich ulubiencow VIN DISEL ,
statek kosmiczny, na pokladzie ktorego znajduje sie eksportowany do wiezienia grozny przestepca, rozbija sie na nieznanej planecie.zapada noc, ktora tu trwa 20 lat,wraz z mrokiem budza sie krwiozerczy drapiezcy..........................................zobaczyc tez warto (z VINim)'KRONIKI RIDRICKA'




a ostatnio ogladany film ,ktory bardzo szarga nerwami to ZAPORA ,gra na ludzkich uczuciach godny polecenia
czasami sam siebie zadziwam - negatywnie ..
sciagnąłem fust and furious 3 ... po Francusku


ale jaja ! Vin Disel jednak gra w tym filmie
ten Vin Disel to w ogole aktor z bożej łaski, a juz w ogole w Pacyfikatorze ... n/c
I lecimy z kolejną porcją, newsów.

W USA grają sobie w taką dziwną grę, co to lata się za jajowatą piłką i robi z nią dziwne rzeczy, których, my, normalni fani piłki nożnej, nie jesteśmy w stanie pojąć. Mniejsza jednak o to, czy warto się temu przyglądać czy nie.Nadano w przerwie parę TV-spotów, które mogą nas, fanów kina zainteresować.
Nowiutki star trek, który po raz pierwszy w życiu ma szansę przyciągną "nie fanów" + świetne efekty i możliwość, iż otrzymamy kolejną fajną kosmiczną operę, na którą będziemy regularnie wybierać się do kin. Trzymam kciuki za ten tytuł.


Transformers 2 - i co ja mogę dodać. Więcej, mocniej, efektowniej i ... czy tylko ja odczuwam mrowienie w palcach, że będzie jeszcze lepiej niż w części pierwszej ? (a na dokładkę słodka Megan Fox, hehehe )


Szybcy i wściekli już dawno skończyli z racjonalnością, zdrowym rozsądkiem i sensem (oczywiście, rodzi się pytanie czy kiedykolwiek ta seria miała powyższe elementy ), no i ogółem nie jestem fanem, lecz jeśli ktoś lubi, to niech się cieszy - Vin Disel wraca.


Jeśli jeszcze ktoś o tym nie wie, będzie film o che guevarze, a w roli głównej, wystąpi Del Toro. No, to już jest przynajmniej jeden dobry powód, by iść na to do kin.


Dla Ligei i fanów porąbanych horrorów, polecam Grace. Coś czuję, że będzie to słabowity film, z ciekawym pomysłem (niemowlę co zamiast mleka piję krew, muchy wylatujące z ciała dziecka). Będzie sporo krwi, trochę gore (liczę na to), ale na jakiś szczególny szczękopad nie ma co liczyć. Zapowiada się dziwny horrorowaty film i tyle. Oby nie poszli w stronę totalnej groteski.



A wiecie, że na 2010 zapowiedziano kinową wersję przygód Drużyny A? Nie wiecie? To już wiecie. Będzie kicha, czuję to. Ale i tak pójdę dla Mr. T

A na koniec. Fani Jasona, wiedzą już, że w USA, 3 lutego wydane zostanie "His Name Was Jason: 30 Years of Friday the 13th". A wiecie kto tam będzie również gościem i będzie się wypowiadał? James D. Rolf Gratuluję i życzę dalszych sukcesów w przebijaniu się do światka show biznesu.
Moje propozycje xd

Sarevoka Clint Eastwood
Jana Jansena Denny de Vito
Korgana Harrison Ford
Mazzy - Meg Ryan
Minsc Vin Disel xd

reszty nie mam siły wymyślać xd
Nie to, żebym uważał Gibsona za jednego z najlepszych, ale znam wielu gorszych aktorów.

de Niro, Connery, Pacino, Nicholson - ludzie, którzy zagrali w wielu super filmach a także w takich, że tylko oni powodowali, że film warty był obejrzenia.

Vin Disel - kojarzę go tylko z Kronik Riddicka i Synów mafii (fajny monolog o 500 bitkach w barze )

Hanks niezły, ale przy powyższej czwórce jednak druga liga.
Moi ulubieni aktorzy:
1. Robert de Niro
2. Vin Disel
3. Tom Hanks

a teraz najgorsi (wg mnie ):
1. Jean Reno
2. Jackie Chan
3. Mel Gibson

''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

Moje ulubione aktorki:
1. Jennifer Love Hewitt
2. Jennifer Aniston
3. Michelle Pfeifer

a teraz najgorsze:
1. Catherine Zeta-Jones
2. Milla Jovovich
3. wiecej nie moglem wymyslic


Jacy sa Wasi ulubieni aktorzy/aktorki ?
avalle, ale w dalszym ciągu Vin Disel (czy jak to się tam pisze)
Gra zapowiada się na prawdę miodnie w roli głównej nie kto inny jak Pan Vin Disel

Zapraszam do oglądnięcia trajlera -----> http://www.cdaction.pl/pokaz/147

W grze ma być dużo akcji jazdy i co najlepsze różnego rodzaju trików które można zobaczyć na filmiku.Diesel jego głos jest na prawdę boski i przyprawia o dreszcze xD już mi ślinka cieknie na tą gierkę
Wiedzie dlaczego tak jada Chuck'a Norris'a ?? Bo podobno bylo jakies glosowanie i wygral je Chuck, a w tamtym roku wygral je Vin Disel (czy jak sei to pisze). No i maja darmowe jechanie
Vin Disel...yeahh - odkad zagrał Riddick'a to mój ulubiony aktor

PS: Riddick wymiata
Sorki. Ale po Pitch Black'u spodziewałęm się czegoś z ....sensem. Lubie Vin Disela. A reżyser, który lata zbiera fundusze na kontynuację swojego dziełą, też jest wart szacunku. Jednak efekt ktory osiągnął jest...jak by to było opisane w grze " Biznes filmowy" - tylko dla bezkrytycznych fanów gatunku. By nie być gołosłownym:
- Riddic jest tak dobry, ze E.T. przy nim to barbarzyńca ze złego krańca galaktyki
- elementarne błędy w logice: po co Riddic wszedł za pierwszym razem na statek Necronomerów? : cała rada (i społeczeństwo chyba też!) jednej planety zebrała się w sali wielkości Stodoły (uproszczenia, uproszczeniami ale to było akurat słabe jak piwo Karmel): walka bronią białą w czasach istnienia broni palnej ( czy laserowej) nie jest uzasadniona (no może tym, że ładnie w kadrach wygląda): łowcy głów porywają Riddica z planety zawładniętej prze Nocromerów, tak łatwo że...no brak porównania: i nie rozumiem na jakich zasadach funkcjonowało więzienie...zupełnie nie rozumiem.... itd. itp.
- teksty....Bogowie, te teksty. Riddic oceniający sztylet "0,5 grama za lekki przy rękojeści", podróżując w głąb więzienia ocenia odległość " 5.1 kilometers", w więzieniu " zabiję Cię kubkiem do herbaty"....rany...dla mnie to jak parodia Jamsa Bonda, czyli wszechwiedząca postać która swoje kwestie wygłasza z takim namaszczeniem jak by mszę prowadziła.

Rasumując, po wielkiej radości którą przyniósł mi BP, ten film sprawił, że Vin Disel juz nie jest taki fajny....TO wszystko oczywiście moim zdaniem, o gustach się nie rozmawia, sznuję Wasze, ale po prostu chciałe się z Wami podzielić moją refleksją.
dzisiaj ukonczyłem nareszcie gre The Chronicels of Riddick:Escape from Butcher Bay,po pierwsze co olśniewa w tej gierce to grafika,wszystko ładnie sie swieci,podczas walki nasz przeciwnik dostaje obrażenia twarzy w stylu podbite oko albo jakis krwiak..ale tak...gierka opowiada jeszcze wydarzenia z przed 1 częsci(jeśli ktos ogladał Pitch Blacka),policjant Johnson chce sprzedac nas do najbardziej strzeżonego więzienia,Butcher Bay,przy pierwszej ucieczce nam sie to nie udaje,sam początek powala,normalnie jak bysmy film oglądali tak sie gierka zaczyna,no i naszym zadaniem jest ucieczka z tego wiezienia,najpierw jestesmy na najmniej strzezonym poziomie,lecz koncowka gry gdzie zosstajemy przeniesieni do najbardziej strzezonego poziomu powala hardkorem,walka i strzelanie wyglądają świetnie,podczas walki możemy złapac pięśc przeciwnika,wykrecic mu reke i walnąc w ryj,albo pałką udeżyc w nogi,koles sie schyli to dostanie pałką w plecy,wogole gierka jest świetna nie bede nic juz więcej pisał,a i nielegalne walki w 2 poziomie więzienia wymiatają...

moja ocena 9.5/10
plusy:
-grafika
-fabuła
-grywalnośc
-akcja
-orginalne głosy aktorów i suuper filmiki (Vin Disel,Xzibit...)
-walka na pięsci

minusy:
-praktycznie to nie ma sie czego czepiac ale w niektorych momentach było troche za trudno ty sam z shotgunem w reku na 3 cyborgów z minigunami

Bo jedynka i tak słaba była.
Toś sobie u mnie przegrabił Dla mnie tylko 1 miała jakiś sens. Poza tym w 2 nie grał Diesel jak już dfeens zauważył


Czekaj to w dwójce był ten pościg za kasą?, i ten murzyn z blondynem grał?, a w 1 był Vin Disel i okradali tiry??, Jak tak to wielkie sorki , i jedynka była najlepsza :d, bo Vin Disel i fajne akcje były na te tiry .
No to będzie Szybscy i Wściekli 2, Tokyo Drift i IV częśc premierowo.


Bo jedynka i tak słaba była .
SAM SLABY JESTES ..NO COMMENT


A w 2 grał Vin Disel, tak jak w IV też on grać będzie i ten blondyn ;p.[/quote]

DISEL gral tylko w 1i 3 [epizot nawiazujacy do 1dynki ] z 4ka sie zgodze...
chyba jakas "kobieta sportu" ,ze ja tak nazwe.. ale to tylko przeczucie



Wiesz kto to Vin Disel??
mi tez sie podobala pierwsza czesc, ale ze wzgledu na Aktora...jest swietny....Vin Disel w Tokyo Drift tez gral ale przez jakies 15 s. ...a w 1 cz. caly film gral....


(okładka chyba fanowska)

Haa!!

Już za 200 dni xD będzie premiera nowego FaF. Bardzo mam dobrą wiadomość dla fanów pierwszej i drugiej częsci, w częsci 4 znowu zagrają Vin Disel i Paul Walker ;) Imo najlepsza była druga część i mam nadzieje ze ta takze jej dorówna :)

Ponizej mozna zobaczyć teaser

http://hatak.pl/zwiastuny...dFuriousteaser/

A'propo filmów na dvd,i bajek to mam pokaźną już kolekcje,za sprawą kolegi,ktory nagrywa te tzw.piraty,po śmiesznei niskiej cenie..8zł,sam film bez pudełka,itd,ale zawsze dobra kopia,i dubbing,lub lektor.

Ostatnio oglądalam horror ''Smakosz" dwie części,i naprawdę się bałam,i bardzo podoba mi się "Equilibrium",coś jak Matrix,ale mnie bardziej podoba się właśnie ten film,świetny jest"Łowca snów",I "XXX" GRA W NIM Vin Disel (miodzio,miło mi się na niego patrzy,taki nie okrzesany brutal z sercem.. ),I "Kroniki Ridicka",ten sam aktor,wszystko takie trochę
s-f...
Nie polecam wam polskiego filmu "Arche",myślalam że mnie trzaśnie jak to oglądałam,szajs nie film!
A na 'Blair witch project" mój TŻ zasnoł..

A takim najlepsiejszym filmem to jest "SEXMISJA",zawsze do niego chętnie wracam,a teksty z "Dzień świra",załamują,ale i bawią..

Brawo,ja jako były stażysta w PG powinienem się zająć tym Twoim kolegą ale po znajomości to Ci odpuszczę Tak na przyszłość-nigdy o tym nie wspominaj,tylko ze swoimi dobrymi znajomymi-to forum czyta pewnie kilku policjantów na dzień i kilkaset złotych nagrody za złapanie pirata jest łakomym kąskiem...
Ja widziałem pacyfikatora,spoko komedia:Vin'a Diesel'a lubię bo on trenuje BJJ,mógłby tylko uważać ze sterydami chłopaczyna bo skończy jak Arnie lub Jean Claude van Damme

Ostatnio oglądalam horror ''Smakosz" dwie części,i naprawdę się bałam,i bardzo podoba mi się "Equilibrium",coś jak Matrix,ale mnie bardziej podoba się właśnie ten film,świetny jest"Łowca snów",I "XXX" GRA W NIM Vin Disel (miodzio,miło mi się na niego patrzy,taki nie okrzesany brutal z sercem.. ),I "Kroniki Ridicka",ten sam aktor,wszystko takie trochę
s-f...
Nie polecam wam polskiego filmu "Arche",myślalam że mnie trzaśnie jak to oglądałam,szajs nie film!
A na 'Blair witch project" mój TŻ zasnoł..

A takim najlepsiejszym filmem to jest "SEXMISJA",zawsze do niego chętnie wracam,a teksty z "Dzień świra",załamują,ale i bawią..
Oprócz tego, że po długiej przerwie jeden z moich ulubionych reżyserów znowu wypuszcza film, oprócz tego że Vin Disel może pokaże że potrafi coś zagrać, to chyba najbardziej się cieszę że Peter Dinklage wraca na duży ekran. Rola w dróżniku była znakomita i miałem cichą nadzieję że na tym nie skończy.

http://www.apple.com/trailers/independent/findmeguilty/
hmm, no ale chyba sba napisał, że wyłączając te z kopniakiem:)

A pewnie przeredagowane na Chucka, bo vin Disel to aktor niszowy, dla wytrawnych koneserów sztuki filmowej, nie każdy rozumie filmy w których gra. Natomiast każdy ma polsat:P

Ja przetestowałem to na 5 swoich zdjęciach i wyniki wychodziły mi takie że hoho. Podam te najwyższe dla każdego zdjęcia:
62% Vin Disel
63% Keith Urban
63& Ashley Olsen
68% Jessica Stam
76% Jesse Bradford


PS Fajnie, że dodali opcję Morph
http://rara11.webpark.pl/terror.html - tu możecie sprawdzić jakie jest wasze "terrorystyczne" imię. Ja np od dziś jestem Mohammed Al Wank'han

http://www.myheritage.com...=1&u=g0<=EN - a tu możecie sprawdzić do kogo jesteście podobni. Ja przetestowałem to na 5 swoich zdjęciach i wyniki wychodziły mi takie że hoho. Podam te najwyższe dla każdego zdjęcia:
62% Vin Disel
63% Keith Urban
63& Ashley Olsen
68% Jessica Stam
76% Jesse Bradford
Najciekawsze jest to że w dwóch przypadkach byłem podobny do kobiety. Nie wiem czy się śmiać czy płakać
Ale przynajmniej wykopała to z zaświatów zapomnienia... Mi za pierwszym razem się pomylił - Vin Disel .... Ale za drugim zgadł - Audrey Hepburn


filmik spoko nawet vin disel jest


hehe przez ostatnie 3 minuty
ja tez jakiegos xvida sciagam dzis bedzie i dam cynk .. kopia poinc lepsza i kolorowsza niz ta co bauer zapodal

swoja droga to ocene filmu kiepska dali .. lipa .. http://www.imdb.com/title/tt0463985/

chodz nie wszyscy lubia te klimatty - ogolnie wszystkie czesci f&f maja ocene oscylujaca w granicach 5.0 -5.3 w skali dziesietnej :d w sumie czekam na kino ale ze sie nie moge doczekac sciagam ten syf mula


ok mam jakas lepsza wersje z mulka
napisy sa angielskie wiec spox nie trzeba sie japosnkiego uczyc

ed2k://|file|mvn-tfatftdts.-.FSJ.avi|731686912|4FFBCF25F19FD451824E41AAF0C9E7F7|/
ed2k://|file|mvn-tfatftdsample.FSJ..avi|10448896|D3EFA640F9B326BBAB26460B2D6B9D9A|/

http://napisy.info/Szukaj...%3A+Tokyo+Drift
napisy jakies ale nie wiem do jakiej wersji ;(





edit
napisy sa do tej wersji co dalem linka

filmik spoko nawet vin disel jest
buhahahahaha ta skośna kiełbasa w tej astrze to miód poprostu
T powinien sobie taką wyprowadzić - nie no vin disel sie chowa..

sector:

ja wlasnie sie czaje na ten film mam nadzieje ze juz niedlugo bedzie mi dane go ogladnac. nie wiem tylko jak oni mogli zrobic ten film bez jasona statham



moze i by pasowal ale ostatnio ma tendencje znizkawa po za jego dwoma kultowymi rolami w porachunkach i w przekrecie, rowniez ciekawie zagral w transporter jak i teori chaosu a reszta lepiej nie ma co sie wypowiadac ....



sector:

przeciez on sie idealnie nadawal do tej roli a nie ten źą z losta no nic i tak i tak ogladne



o ile sobie przypominam ten koles w lost nawet episodziku nie zagral .....

tyle co wiem to dosc dugo o ta role sie ubiegal vin disel on by pasowal... coz ale jak mowisz i tak sie
ogladnie
Pacyfikator
Pomysł nie nowy (ktoś pamięta jeszcze Gliniarza w przedszkolu ?), ale widocznie ktoś uznał, że już czas na remake. Vin Disel jako komandos, który zostaje oddelegowany do opieki nad dziećmi pewnego naukowca. On się nie nadaje na babysitterkę, oni przeżywają traumę po stracie ojca i swoje osobiste problemy. Jak łatwo się domyśleć wspólne docieranie się tych bohaterów jest podstawą sporej ilości gagów, nie zawsze najwyższych lotów. Ale ogląda się z sympatią, jak większość produkcji Disney'a. No i jest taki mały, tyci twist na koniec

Ogr. Osada potworów
Całkiem niezły pomysł na fabułę, skopany jednak na poziomie wykonania. Mała wioska w Nowej Anglii pada ofiarą tajemniczej choroby, która powoli uśmierca wszystkich jej mieszkańców. Ci, którzy pozostali przy życiu, za namową swojego maga, postanawiają sięgnąć po nadnaturalne lekarstwo. Ceną za ratunek jest konieczność składania raz do roku ofiary z mieszkańca wioski tytułowemu potworowi. Dwa wieki później grupka nastolatków, poszukujących zaginionego w czasie miasteczka przez przypadek budzi Ogra, który zaczyna mordować mieszkańców miasteczka.
Owszem, fabuła może głupia ale ma pewien swój urok. Tylko że już wykonanie jest przetragiczne - o ile jeszcze efekty czarów sprawiają wrażenie całkiem nieźle wykonanych to już sam Ogr woła o pomstę do nieba (szczególnie w scenie zabijania jednego z wieśniaków). Także postawienie na młodych aktorów nieco razi - że grali oni głównie w młodzieżowych horrorach to i jakość ich gry pozostawia wiele do życzenia. Ale obejrzeć można...

Monolit 2: Ewolucja
...w przeciwieństwie do tego filmu, gdzie poza samym wykonaniem szwankuje także fabuła. Zaznaczam, że pierwszej części nie widziałem i chyba nie zamierzam widzieć. Czego w tym filmie nie ma - rosyjsko-amerykańska kosmiczna tarcza antyrakietowa, Chińczycy wywołujący trzecią wojnę światową, międzynarodowy syndykat zbrodni założony przez wszystkie największe religie świata, kosmici wynurzający się spod ziemi oraz nowy mesjasz. Efekty specjalne są niespecjalne (szczególnie wnętrza statków obcych), fabuła tak przewidywalna że człowiek doskonale sobie zdaje sprawę z tego jak całość się skończy już po 5 minutach filmu. Najbardziej mnie jednak zastanawia co w tym filmie robił Billy Dee Williams (szerzej znany jako Lando Calrissian).

No i na koniec moje trzy grosze o najnowszym Bondzie
QoS to imho bardzo udana kontynuacja Casino Royale. Owszem, można z nostalgią wspominać stare Bondy, gdzie bohater cały czas wyskakiwał z jakaś nową zabawką czy ciętym one-linerem. Ale czasy takie, że gadżety jakby odchodzą w cień (Bond z wybuchowym iPodem ?), a sam Bond którego znamy dopiero zaczyna się wyłaniać z tego nieokrzesanego agenta. Dlatego podejrzewam, że Ci którzy dzisiaj kręcą nosami przy części trzeciej otrzymają to, za czym tak bardzo tęsknią w nowych Bondach. Fakt, że montażysta niektóre sceny musiał chyba składać będąc na speedzie ale i dzisiejsze pokolenie nastolatków pewnie na dynamikę walk żywcem wyniesionych ze starych Bondów by marudziło. I raczej trzeba się powoli do tego przyzwyczajać.
No i taki wizerunek gubi to hobby. Trzeba grac i grac - na wszystkie sposoby. Pokazac, ze to nie jest to hobby dla "elyty" tylko dla kazdego czlowieka, ktory umie czytac, pisac i oddychac

Trzeba z nas zdiac odium "dziwakow" - potrzebujemy wiecej ludzi jak Vin Disel, czy Robin Williams, slynnych graczy i milosnikow RPG. Trzeba pokazac, ze RPG to nie margines tylko mainstream.

Inaczej zdziwaczejecie i wymrzecie jak milosnicy porozumiewania sie tam-tamami
Wysłany: Pon Kwi 28, 2008 15:29
Oprócz Tony Jaa nie widze w tej chwili nikogo kto mógłby wskoczyć na miejsce wielkich

Vin Disel gra w fajnych filmach ale taki np. Wesley Snipes rusza się od niego o wiele lepiej (przynajmniej w starszych filmach)
Co do The Rock to widziałem tylko w Rundown i tam nie za bardzo powalczył, chociaż bardzo podobała mi się scena walki z bandą Capoeira w dżungli

Do listy dodać można Jasona Stathama za Transporter 1 i 2 Też żaden z niego fighter ale dobre wrażenie robi.
Vin Disel ? W "Kodzie", gdzie ? Nigdy go tam nie było i już go napewno go nie będzie.

Ja czytałem książe, jest naprawde fajne, jak się przebrnie przez pierwsze 50 stron, to potem leci. Co do filmu uważam że można by dodać kilka naprawde ważnych wątków, jak ten z dwoma kryptekstami, jakkolwiek, trudno było by to nakręcić lepiej. Ci co czytali książke się zawiedli, Ci co jej nie czytali poprostu nie do konca wszystko rozumieją.

Teebling, nie wiziął się z nikąd, od lat interesował się tą sprawą i nie raz, nie dwa spotykał się z hmmm, jak się ten ziomek nazywał, no z Henksem. Pozatym koniec, mi się nie podoba, w książce wyglądało to inaczej, skąd tam w ogóle się wziął jakiś zakon ???

Pozatym akcja ksiązki jest bardzo dynamiczna, zameka się w 24 godznach nie łatwo było to przenieść na ekran, jednak film jest do strawienie. Cięzkoby było pokazać tą historje jeszcze lepiej. Tylko w sumie nie rozumeim czmu kościół się tego tak strasznie czepiał, je jestem katolikiem, a jakoś film mnie nie uraził, doprawdy nie rozumiem czemu aż tak się czepiali.
Trailer jest świetny, cieszę sie że Vin Disel wrócił no i Paul Walker bo bez nich jakoś nudno było w trzeciej części. Napewno pujdę do kina na czwórke
Vin Disel is cool..
Ostatnio oglądałem "Pitch Black" i "Kroniki Riddick'a". Vin Disel jest niezły...szczególnie tekst, oczywiście żart scenarzysty chyba, z podwójnym dnem:
"i co zabijesz mnie kubkiem z zupą?
- z herbatą
- co??
- zabiję cię kubkiem z herbatą"
Lekkie, efektowne, i do odprężenia łepetyny


All right reserved.
© STAWKA WIĘKSZA NIŻ ŻYCIE. Piłkarski serwis Michała Treli