vin baker

site
STAWKA WIĘKSZA NIŻ ŻYCIE. Piłkarski serwis Michała Treli

ulubiony klub - od zawsze Utah Jazz, wcześniej (dawno temu): Phoenix i LA Clippers

kluby lubiane: w dalszym ciągu Pxoenix i LA Clips, Miami (za Mourninga i Majerle), Mavs (za Finleya i Nasha), 76-ers (Matt Gaiger !!) i ostattnio Toronto !!

ulubiony gracz: dawniej to John Stockton i Karl Malone, Matt Gaiger, Tim Hardawey, Hornacek, Majerle, Ch. Barkley, Pat Ewing, Rex Chapman, Chris Mullin, V. Divac, Ch. Webber, Alonso Mourning, Vin Baker, Sabonis, Larry Johnson oraz ś.p. Bobby Philps,

obecnie lubiani to Deron Williams, C. Boozer, Ch. Bosh, M. Camby, Nash, D. Wade, J. Kapono, U. Haslem, A. Croshere, P. Gasol; Luck Rindour, G. Wallace, K. Korver, , M. Redd, Eric Piatkowwski - lubię graczy z perfekcyjnie ułożonym rzutem lub dobrą oborną !

nielubiane kluby: zdecydowanie San Antonio, Bulls i Detroit (jestem heaterem tych klubów , nie przepadam też za Portland, Bucks, Denver i oststnio coraz bardziej NYK (Isaiah !)

nielubiany gracz: kiedys zdecydowanie Jordan i Rodman, teraz Billups, Rashid Walles. Tim Duncan, T.Parker , Yao, McGrady, C. Anthony, J. O'Neal, Z.Randolph,

co mnie denerwuje na forum: zarozumiałości i bezsensownych kłótni i hamstwa niektórych na forum.

ulubiony styl gry: poukładana i polegająca na operowaniu piłką gra w ataku + dobra druzynowa obrona - szczególnie lubię graczy dobrze blokujących

A tak w ogóle na rynku FA są jacyś porządni, wysocy obrońcy? Chyba tylko Dale Davis z tego co się orientuje (a on już ma swoje lata).

P.J. Brown,
Dale Davis,
Michael Olowokandi,
Kelvin Cato,
Ervin Johnson,
Deji Akindele,
Shagari Alleyne,
Ernest Brown,
Rashid Byrd,
Eric Chenowith,
Kip Christianson,
Peter Cornell,
Paul Grant,
Ha Seung-Jin,
Ben Handlogten,
Alvin Jones,
Kris Lang,
Kevin Lyde,
Josh Moore,
Toree Morris,
Adam Parada,
Luke Schenscher,
Vladimir Stepania,
Brad Stricker,
Larry Turner,
Andrew DeClercq,
Cezary Trybanski,
Kevin Willis i
Shawn Kemp;)

Od biedy rownież Vin Baker,
Medvedenko,
Danny Fortson,
Mike Sweetney,
Alan Henderson.

Jak widać same konkrety

Za to na rynku najprawdopodobniej do zwięcia (z tych ciekawszych):

Maglore, Okur (tu będzie cieżko), Swift, Mihm, Kwame . Jak widac tanio szło wyrwać Mohammeda - tylko Zo połamał się dwa dni za poźno.
Ja bym na wszym miejscu spróbował pozyskać Hilton Armstrong z NOH - ten chlopak to skarb
ganiał za szybkim Odomem.
Poza tym prosty przykład Bryant trafia w 3-4 kolejnych akcjach jumperki tak z 5-6 metrów przy pojedyńczym kryciu i co zrobi w tym momencie defensywa pozwoli mu dalej rzucać czy coś zmienią i zaczną wysyłać częściej pomoc poza tym granie po zasłonie i p'n'r przecież graczom klasy Bryanta nie potrzeba nie wiadomo ile czasu czy miejsca żeby wykorzystać choćby moment swobody stworzony dzięki zasłonie partnera.


I tu potwierdzasz słowa przedmówców!

- chodzi znów o ciężar KB i LO niz zbawienny wpływ Radmana
Inna sytuacja Lakers mają na parkiecie np. taki skład Bryant/Odom/Radman/Cook/Brown.
to stawiam presing na połowie rywala i pilki nie wyprowadzicie!
I Suns i Clips i Mavs maja graczy aby to zrobić, szybkich atletycznych i uniwersalnych! Bez prawdziwego PG da się grać ale trzeba to maskować, ale bez PG w ogóle to się nie da, ja nie widziałem tripletowers i pewnie nie zobaczę.

z innej beczki:

- do kiedy mozna podpisywać z FA? Rozumiem że sensownie dopasować zespól przed treningCamp ale na maxa to do końca sezonu? Ale do początku PO czy później
- extension można podpisywać do końca września? ( czyli restricted FA są od lata lub za rok FA?) Od 2007 ? to ci co mają jeszcze 2 lata umowę to znów na jesień mogą extension?

Vin Baker wilkiem?
Ely przez snt Wojownikiem?
Bo wlaśnie Ci którzy nie chcą grać dla reprezentacji : O'neal , Garnett, Duncan, T-mac wiedzą ,że są najelpsi, oni nie potrzebują tego udowadniać na takich turniejach, a poza tym, oni lubią grać po NBA-oskiemu , na zasadach na których sie uczyli.Z resztą swoje już i tak zdobyli.

Przypomne skład z 2000 roku:

Trener: Rudy Tomjanovich

* Shareef Abdur-Rahim, Vancouver Grizzlies
* Ray Allen, Milwaukee Bucks
* Vin Baker, Seattle Sonics
* Vince Carter, Toronto Raptors
* Kevin Garnett, Minnesota Timberwolves
* Tim Hardaway, Miami Heat
* Allan Houston, New York Knicks
* Jason Kidd, Phoenix Suns
* Antonio McDyess, Denver Nuggets
* Alonzo Mourning, Miami Heat
* Gary Payton, Seattle SuperSonics
* Steve Smith, Portland Trail Blazers

Im tutaj wystarczył Carter jak kiedyś Jordan, on tym kierował.W obecnym teamie , nie było lidera, który by na parkiecie mówił "Chłopaki łoimy im dupy, co z wami jest! Będziemy teraz płakać i panikować czy grać!? Jazda!"....tego zabrakło.I jestem cholernie przekonany ,że gdyby wziął Iversona, nie doszlo by do tego, bo on jest liderem swojego zespołu od lat...i kiedy potrzeba wie co robić i jak....ale w nim wciąż widzą tylko egoiste...heh...Ten egoista teraz sie z nich(Colangelo i Coach K) śmieje.

Do takiego poziomu jak zaprezentowali koszykare na Sydney 2000 trzeba jednak dojrzeć i tak też będzie z tym "Dream team'em". Wierze ,że na Igrzyskach w Pekinie gdy będzie już Amare, Kobe, Billups, nie będzie takiej szopki.

Po 1 - Ci młodzi teraz gracze nabiora pokory i może doświadczenia.
Po 2 - będą wśród nich liderzy ( Kobe, Billups), którzy w takich krytycznych momentach poprowdzą zespół.A moze będą nowi ? kto to wie..

Co do liderów w tym dream teamie.NIE BYłO ŻADNEGO(chodź coś tam Melo próbował,rezultat znamy). Żaden z Amerykanów(w mojej ocenie), nie wziął na siebie ciężaru gry, fakt były te indywidualne akcje(James,Wade) i próby Melo, ale brać ciężar gry to także rozgrywanie ,defens, walka na całym parkiecie i wypluwanie płuc w imie zwycięstwa(tak jak to robił Jordan a robia Kobe i Answer), a tam tego nie było, bo oni są gwiazdami NBA, oni będą tylko rzucać,pokazywać jak to dostają sie pod kosz i ładują(grecy dla porównania chyba 2 wsady mieli a Amerykanie z 12,nie pamiętam dokładnie), bo są najlepsi..heh...teraz mają to na co zasłużyli.

Mimo ,że jestem fanem Wade'a zawiodłem sie na nim...może to przez ten sezon tak stracił siły...tego także nie wie nikt.

teraz to już chyba koniec Kempa może wróci i może pogra ale przypuszczam że tak samo jak Vin Baker a czarno przepowiadając to Chris Webber jakoś idzie w ślady tych dwóch
Webber idzie w ślady Kempa i Bakera? Zaczął ćpać czy pić? bo ja jakoś nie zauważyłem
Do dziś pamiętam jego gre w Cavs mimo że kibicuje im odkąd usłyszałęm nazwe Cleveland to szczerze wspołczuje Kempowi gry w tym klubie. Kawalerzyści grali słabo i niepoukładanie ale cóż teraz to już chyba koniec Kempa może wróci i może pogra ale przypuszczam że tak samo jak Vin Baker a czarno przepowiadając to Chris Webber jakoś idzie w ślady tych dwóch ale to moja mysl zobaczymy jak bedzie sezon dopiero sie zaczyna pissSss
Rakiety maja sie zamierzyc na takich oto graczy: D.Marshall, Reggie Evans, S.Swift albo D.Stoudamire. Do tego ulubieniec van Gundy'ego Latrell Sprewell bedzie wolnym agentem... i moze nim pozostac do konca kariery jak dalej w celu wyzywienia rodziny bedzie chcial 14 baniek USD za sezon. Wolnymi agentami w Houston po tym sezonie beda Jon Barry (albo koniec kariery albo powrot do Rakiet), Dikembe ktory dobra gra w PO moze jeszcze kogos skusic na swoje uslugi i Ryan Bowen. Aha i Rakiety sa w dobrej sytuacji do tradow, bo ostatni rok kontraktow maja Moochie Norris (on tam ma gigantyczny kontrakt o ile dobrze pamietam), do tego C.Weatherspoon i Vin Baker. Niejasna jest sytuacja z Charlie Wardem ktory ma 2 lata kontraktu ale wlasciwiele Rakiet chcieli by zrobic buyout po nastepnym sezonie, czemu, nie mam wielonego pojecia.
Niechże i ja podsumuję swoją grę w FBL#2.

Wybierałem z dalekim numerem (9), dlatego jestem w sumie zadowolony ze swego 4 miejsca.
Mój draft wyglądał tak:

1. Jemaine O'Neal - nie zagrał u mnie ani minuty

2. Stephon Marbury - cały sezon w miarę równy na średniej pow. 90 FP

3. Allan Houston (kompletny niewypał )

4. Peja Stojakovic - miał lepsze i gorsze momenty, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony

5. Brad Miller (to był dobry wybór )

6. Tony Parker (strasznie himeryczny gość - przeplatał znakomite występy katastrofalnymi, poza tym kontuzja, która wyeliminowała go z pierwszej połowy sezonu)

7. Ron Artest - patrz jego kolega z drużyny Jermaine O'Neal

8. Raef LaFrenz - prawie cały sezon kontuzjowany...

9. Reggie Miller - spodziewałem się po nim trochę wiecej, choć wziąłem go głównie ze względu na sentyment...

10. P.J. Brown - jak na wybór z tak dalekim numerem, to średnia w okolicy 70 FP jest całkiem dobrym osiągnięciem

11. Scottie Pippen - to samo co Reggie...

12. Manu Ginobili - gdyby nie kontuzje, byłby pewnym punktem mojego składu, zwłaszcza pierwszą połowę sezonu miał bardzo dobrą, później obniżył loty...

Jako FA wziąłem na początku Howarda Eisley'a, Ricka Foxa i Jima Jacksona, jednak żaden z nich nie dotrwał u mnie do końca sezonu.

WYMIANY

Nie dokonałem ich zbyt wielu (dokładnie dwie )

1. Jeszcze przed sezonem oddałem Gimmiemu Jermaine'a O'Neala, Rona Artesta i Howarda Eisley'a w zamian za Rasheeda Wallace'a, LeBrona Jamesa, Matta Harpringa i Zo Mourninga. Strzałem w dziesiątkę okazało się zwłaszcza pozyskanie LeBrona: - Stromile wystawił mu już laurkę . Gdyby nie kontuzja Harpringa, który zagrał tylko 30 meczy, to ta wymiana byłaby zdecydowanie na moją korzyść, choć i tak wyszedłem na mały plus

2. W trakcie sezonu oddałem Maximowi Ricka Foxa i pozyskanego wcześniej jako FA innego Lakersa Deveana George'a w zamian za Jasona Williamsa i Dikembe Mutombo. Co tu dużo kryć, wykorzystałem pazerność Maxima na graczy LAL i wytargowałem całkiem niezłą wymianę (sorry Maxim ), zwłaszcza, że Rick wtedy był wciąż na IL.

Bardziej aktywny byłem na rynku FA. Przez moją ekipę przewinęli się: Wesley Person, Vin Baker, dwukrotnie Jim Jackson (tu jestem najbardziej wkurzony, że się go pozbyłem, bo w drugiej połowie sezonu wykręcał bardzo dobre statsy), Toni Kukoc, Chris Wilcox, Chris Andersen (sam się w tej chwili dziwię, że go miałem, choć tylko 1 dzień ), Calvin Booth, Earl Watson, Maciej Lampe , Jon Barry, Marko Jaric, Dan Gadzuric, Mark Blount (bardzo dobra końcówka sezonu), Eric Williams, Brian Cardinal, Jiri Welsch, Hedo Turkoglu, Jeff Foster, Rodney Rodgers, Marqius Daniels (w ostatnich trzech meczach sezonu wykręcił mi średnią 96 FP )

Generalnie gdyby nie plaga kontuzji, która spadła na mnie w pewnym momencie, mój wynik mógłby być jeszcze lepszy. Gimmie do końca nie mógłby być pewny miejsca na podium

Mam nadzieję, że w przyszłym roku również się spotkamy i powalczymy.

Pozdrawiam
podwajano ich z piłką, teraz można to zrobić bez piłki. jasne, to nie jest prawdziwa strefa, bo mamy ograniczenie 3s, ale dzięki temu i tak można utrudnić choćby zwykły entry pass. zresztą zobacz sobie na ilość FGA wysokich. w ’95 mieliśmy 12 PF/C, którzy oddawali co najmniej 15 FGA na mecz. w tym takie ofensywne tuzy jak Kevin Willis czy Vin Baker. w ’09 mieliśmy siedmiu, z czego część to jumperkujący wysocy (Dirk, Jamison) lub z tendencją do takiej gry (Zach, Bosh, Aldridge, West). jedynym prawdziwym podkoszowym z co najmniej 15 FGA był w minionym sezonie Al. Jefferson. więc co, Dwight lub Yao nie dostają tylu rzutów bo są gorsi niż Baker albo Willis?


Lorak, ale przecież teraz jest nieporównywalnie mniej rasowych wysokich niż wtedy. Ile masz obecnie drużyn, które grają klasycznym układem pf-c? Sporo ekip ma tylko jednego typowego podkoszowca w pierwszej piątce, nierzadko jest to silny skrzydłowy, a bywa, że w dodatku ofensywnie do niczego. Czy na podstawie obserwacji gry możesz stwierdzić, że to reguły tak utrudniają grę wysokim, czy jest to po prostu twoje przypuszczenie? Ja szczerze mówiąc nie zwróciłem na to uwagi (lub inaczej: nic takiego nie zwróciło mojej uwagi), ale postaram się teraz bardziej pod tym kątem oglądać mecze. W każdym razie, Willis i Baker to nie byli wcale przypadkowi gracze. Pierwszy był znakomitym zbierającym, co przypuszczam zwiększyło jego liczbę rzutów, Baker potrafił całkiem sporo, a i grał wtedy w słabym zespole.


W dodatku weź pod uwagę, że liga ewoluowała, wysocy zaczęli się wykruszać jeszcze zanim wprowadzono strefę w NBA, zobacz choćby jak wyglądają w obecnej dekadzie składy reprezentacji USA, uważasz że to też wynik zmiany przepisów? Mamy coraz więcej indywidualności na obwodzie, coraz więcej penetrujących guardów, coraz mniej wysokich, stąd takie wynalazki jak small ball Suns czy później Warriors przynoszą jakieś wyniki.


Tak na marginesie, jakbyś mógł, to podaj adres strony, z której wziąłeś te dane (tylko prosiłbym, w miarę możliwości, o dokładny link, nie tylko 82games.com).



tak w ogóle to skąd się u ciebie Jendras wzięło przeświadczenie, że SVG jest takim świetnym trenerem. lepszy od Dela Harrisa?! przecież Harris miał chyba nawet lepsze wyniki z lakers niż SVG z magic, do tego wcześniej też z powodzeniem prowadził bucks no i raz był jednak COTY.


Nie poznaję cię tutaj, Lorak. Naprawdę za argument chcesz tutaj uznać wyniki Harrisa z Lakers? Trenerem roku był już np. Sam Mitchell, a nie był Jerry Sloan. Harris był dobry, żeby wyprowadzić Lakers z kryzysu, ale później zdecydowanie sobie nie radził. Wyżej napisałem dlaczego. Porównywać go z SVG? Bez jaj.



1. podania. mówicie, że Howard jest tu słaby, ale to znowu to samo – ma mało kontaktu z piłką (bo lepiej odpalić trójkę, albo pokozłować sobie na obwodzie, a DH wykorzystać tylko jako zasłonę), więc i mało okazji do podań, a przecież to raczej głównie na liczbie asyst się opieracie mówiąc, iż słabo podaje.
2. argument w stylu „Buck Williams”, czy „Joel Przybiela”. jeśli naprawdę uważacie, że mieli oni podobne możliwości ofensywne do Karla Malone, czy Shaqa/Dwighta, to nie mam zamiaru z tym dyskutować
3. Kobe, Penny, Wade. pomijając rookie sezon Bryanta, to czy ktokolwiek wolałby Nelsona zamiast któregoś z nich? przecież Dwight z jednym z takich gardów zniszczyliby tę ligę.


1. W porządku, ale żeby dostać piłkę, trzeba też dobrze zając pozycję pod koszem, nie wiem czemu cały czas ignorujesz ten argument. Chyba, że według ciebie wszystkiemu winna jest strefa. Po drugie, rywal raczej woli pozwolić Hedo na cegłę z obwodu niż proste punkty Howarda. Inna sprawa, że po wypadnięciu ze składu Nelsona a dojściu Alstona, średnia punktów Dwighta jakoś nie wzrosła (choć tu przyznam nie wiem jak wygląda sprawa FGA).

2. Nie uważamy, że mieli możliwości ofensywne podobne do Karla Malone'a. Dlatego oddawali mniej rzutów. Dokładnie tak jak w przypadku Dwighta i Shaqa.

3. Takie czasy.



Lorak, mówisz, że nie bardzo widzisz argumenty przemawiające za wielką przewagą Shaqa w ataku. Rozumiem, że lepsze warunki, umiejętność zajmowania pozycji, szybkość manewrów, iq, passing skills, liczba post moves (tu widzę ciągle sprawa dyskusyjna, moim zdaniem O'Neal miał ich więcej), czy tytuł króla strzelców, a zatem to wszystko, o czym pisałem, to dla ciebie za mało. Tak więc może powiedz, co byś chciał usłyszeć, skoro to wszystko cię nie przekonało ...

3. Nie twierdzę, że strefa jest bez znaczenia, choć nie uważam, żeby w omawianym przypadku była istotnym czynnikiem. Weź pod uwagę wszystkie ograniczenia, przede wszystkim błąd 3 sekund w obronie. Strefa jest raczej nakierowana na graczy obwodowych, bo nie możesz sobie ustawić dodatkowego obrońcy w polu trzech sekund, aby utrudnić grę wysokiemu. A podwajano i potrajano centrów długo wcześniej.

podwajano ich z piłką, teraz można to zrobić bez piłki. jasne, to nie jest prawdziwa strefa, bo mamy ograniczenie 3s, ale dzięki temu i tak można utrudnić choćby zwykły entry pass. zresztą zobacz sobie na ilość FGA wysokich. w ’95 mieliśmy 12 PF/C, którzy oddawali co najmniej 15 FGA na mecz. w tym takie ofensywne tuzy jak Kevin Willis czy Vin Baker. w ’09 mieliśmy siedmiu, z czego część to jumperkujący wysocy (Dirk, Jamison) lub z tendencją do takiej gry (Zach, Bosh, Aldridge, West). jedynym prawdziwym podkoszowym z co najmniej 15 FGA był w minionym sezonie Al Jefferson. więc co, Dwight lub Yao nie dostają tylu rzutów bo są gorsi niż Baker albo Willis?

moim zdaniem przyczyna takiego stanu rzeczy leży właśnie w regułach gry, które bardziej sprzyjają niskim. do tego dochodzi mentalne nastawienie tych wszystkich „superstrzelców”, którzy myślą, że jak mogą trafić trójkę, to są najlepsi. Hedo, Lewis i Nelson, to właściwie przekleństwo Dwighta, a nie błogosławieństwo. no chyba że ktoś naprawdę uważa, iż lepiej oprzeć atak na Hedo niż Howardzie… zdajecie sobie sprawę z tego, że i Nelson, i Hedo, i Lewis oddawali w sezonie więcej rzutów niż Dwight?!

tak w ogóle to skąd się u ciebie Jendras wzięło przeświadczenie, że SVG jest takim świetnym trenerem. lepszy od Dela Harrisa?! przecież Harris miał chyba nawet lepsze wyniki z lakers niż SVG z magic, do tego wcześniej też z powodzeniem prowadził bucks no i raz był jednak COTY.

wracając do sedna, nie bardzo Jendras widzę argumenty za tą wielką przewagą Shaqa w ataku. ok, masz rację, że gdybam, bo fakty jasno pokazują, iż O’Neal zdobywał więcej pts. ale uważam, że to wynika nie z „gorszości” Dwighta, lecz ograniczeń jego drużyny/trenera oraz przepisów.

jeszcze trzy sprawy w związku z tym:
1. podania. mówicie, że Howard jest tu słaby, ale to znowu to samo – ma mało kontaktu z piłką (bo lepiej odpalić trójkę, albo pokozłować sobie na obwodzie, a DH wykorzystać tylko jako zasłonę), więc i mało okazji do podań, a przecież to raczej głównie na liczbie asyst się opieracie mówiąc, iż słabo podaje.
2. argument w stylu „Buck Williams”, czy „Joel Przybiela”. jeśli naprawdę uważacie, że mieli oni podobne możliwości ofensywne do Karla Malone, czy Shaqa/Dwighta, to nie mam zamiaru z tym dyskutować
3. Kobe, Penny, Wade. pomijając rookie sezon Bryanta, to czy ktokolwiek wolałby Nelsona zamiast któregoś z nich? przecież Dwight z jednym z takich guardów zniszczyliby tę ligę ...
Lobo

Cieszy mnie to. Wspomniałem o Millerze i Barkleyu aby nie być gołosłownym w nazywaniu Allena najlepszym.

napisałeś:
mówimy o stanie obecnym, czyli przede wszystkim o tym, jak się sprawowali playerzy w ostatnim rozegranym sezonie, bo inaczej będziemy dawać medale za zaslugi i można by uznać zasadnie - nie przymierzając Grubego za najlepszego obecnie centra, przecież ciągle gra.

No właśnie, mówimy o stanie obecnym. Żeby nazwać kogoś obecnie najlepszym trzeba uwzględnić dłuższy okres czasu aniżeli ostatni sezon. Dla mnie to minimum 3 sezony.

Cofnę się troszkę wstecz. W połowie lat 90-tych w Bucks pojawiło się dwóch bardzo dobrych graczy: Glenn Robinson i Vin Baker. Baker przyszedł do ligi sezon wcześniej. Obaj rzucali ponad 21 pkt na mecz co sezon. Trenerem był wówczas Chris Ford. Kiedyś zapytano go o coś związanego z jego dwoma gwiazdami. On odparł że dla niego gwiazda to ktoś, kto przez kilka sezonów utrzymuje gwiazdorski poziom, a jeden czy dwa sezony o niczym nie świadczą.
To bardzo mądre stwierdzenie może służyć jako wykładnik tego kogo nazwać najlepszym w czymś.
Weźmy przykład. Kto jest najlepszym rozgrywającym ligi? Oczywiście temat rzeka, niemniej dla mnie wybór nie jest trudny - Steve Nash. Dwukrotny MVP, raz drugi w głosowaniu, kapitalny strzelec, pierwsza piątka NBA ale...
ostatni sezon, choć bardzo udany to jednak indywidualnie gorszy od Chrisa Paula. Czy jednak jeden odrobinę lepszy sezon tego gracza upoważnia go do miana najlepszego PG? Chyba jeszcze nie, jeszcze trochę za wcześnie. Ale po jeszcze jednym, dwóch sezonach rozegranych na takim poziomie nie będzie już cienia wątpliwości, że to najlepszy rozgrywający Ligi.

Dlatego też ostatni lepszy nieznacznie sezon dla Ripa nie przekonuje mnie, tym bardziej, że Allen rzucał "tylko" 17 pkt na mecz nie dlatego, że już się starzeje. Przeszedł po prostu do zespołu, w którym przestał być głównym strzelcem, w którym grał z dwiema innymi wielkimi gwiazdami. Statsy KG też przecież spadły.

napisałeś:
Btw, rzuca malo za 3, ale jeśli już rzuca to jest skuteczny, czyż nie?

Owszem, ale tu podobnie jak inni, wpadasz w pewną pułapkę. Rozpisywałem się wcześniej na temat S.Kerra. W sezonie 94/95 miał za 3 pkt skuteczność ponad 50%. Ilość celnych rzutów bardzo mała, porównywalna do Ripa. Czy, skoro miał taką skuteczność, to nazwałbyś go najlepszym shooterem połowy lat 90-tych, lepszym niż Reggie, Mich Richmond czy Mahmoud Abdul Rauf?

Zapoznaj się z tym materiałem:
http://www.youtube.com/watch?v=e93l5so7f9s

Podobny mógłbym ci nadesłać odnośnie Raya. Kiedy się rzuca z przyklejonym do siebie obrońcą trudno jest mieć bardzo wysoki procent.
A czy Rip takie rzuty oddaje? Podejrzewam, że nie. Trudnymi rzutami zwłaszcza w 4Q zajmuje się raczej Billups. A takie rzuty zmniejszają skuteczność ...
Ciekawe czy ten scouting Rileya coś da jak nie trafimy w loterii draftowej nr1 lub nr2?
Nasi zakontraktowani w sezonie free agents to:
Smush Parker
Penny Hardaway
Luke Jackson
Na trzy strzały - trzy pudła..

Calagan napisał/a:
Czy ja cos przegapilem? Marion zadeklarowal, ze zostanie FA tego lata? Jesli nie, to nie masz kogo przedluzac. Obstawiam na 90%, ze Marion zostanie ze swoimi 17mln.

Może to mieć swoje plusy jeżeli zostanie.
Cały sezon bedzie sie starał
A w przyszłym sezonie będzie o rok starszy i wątpię żeby dostał taka kase jaka moze/i pewnie będzie chciał
Cały czas jest szansa, że ktos sobie moze myslec, że potrzebny im jest w teamie właśnie taki gość jak Shawn i jakis s&t Riley z nim wykręci.

Jedno jest pewne:
Riley chciałby budować drużyne (poza oczywiście Wadem) wokół jakiegos centra/ lub w miare możliwości dominującego podkoszowego. Poza Brandem i Okaforem właśnie Biedrins wymieniany przez ai3 może byc dobrym rozwiązaniem.
Center to jednak center!

flash03 napisał/a:
kogo wybiorą w drafcie i dlaczego bedzie to akurat beasley?

Beasley to taka oczywista oczywistość z jedynką, ale ja wcale tego taki pewny nie jestem.
Najpierw musielibyśmy wylosowac ten pierwszy pick - a to takie pewne nie jest
I druga sprawa - pojęcia nie mam ile ten Beasley potrzebowałby czasu na przestawienie się na współlidera contendera - bo tak to chyba Riley rozpatruje. Wade na niego trzy lata czekać nie będzie.
Tak sobie oglądam tego Rosea w akcji i nie wiem, czy nie byłby to lepszy wybór niz wspominany powyżej Michael
Tyle że na pozycjach guards mamy wtedy tłok i może zabraknąc miejsca dla mojego ulubieńca Chrisa Quinna
I nadal mamy nie rozwiązana pozycje centra..

Kosi napisał/a:
No nie wierze, czy wy zdajecie sobie z tego sprawe co mówicie? To nie jest tam jakiś kolejny pierwszoroczniak, to Michael Beasley takiego zawodnika się nie wymienia, nie za jakichś tam Brandów, Okaforów czy kogo tam jeszcze... nie mam słów, idę od was!

To takie pewne, że on naprawdę taki dobry będzie? Derrick Coleman, Vin Baker czy Kenyon Martin tez się zapowiadali superextra i mimo wysokiego poziomu jaki każdy z nich przez jakis czas prezentował dobrze wiemy jak sie ich kariery potoczyły, bądźtez toczą.
To troche inna półka - choc nie koniecznie, ale o tym że Darius Miles będzie drugim Garnettem tez pare artykułów przeczytałem.
Jeżeli to bedzie taka dużo solidniejsza wersja Carmelo Anthonego - grająca dobrze pod koszem to warto spróbować, ale wokół small forwarda i shooting guarda drużyny buduje sie dużo ciężej.

Jeszcze tylko 9 meczy i koniec tej traumy :bandit ...
nie no, tak.

cokolwiek byście nie pisali, czy to prawda czy nie. to takie wypociny, jeżeli wogóle czyta, to uśmiechem na ustach.

miał bardzo dobrą karierę w nba. to że nie wykorzystał stu procent potencjału to jego sprawa. jak colemanowi jakiś dziennikarzyna postawił taki zarzut. to zbył go milczeniem. i. generalnie. miał. racje.


dziekujemy

ai3, wypociłeś się tu. pojechałeś po nim. etc. głównie i konstruktywnie określając go cipą.

chcesz żeby każdy w tej lidze, z talentem większym niż vin baker. lamar odom czy josh smith. był zwyciężcą jak jordan czy robert horry? to już przy tej ilości graczy nie starczyło by lat na mistrzostwa dla każdego do czasu wielkiego wybuchu słońca.

a poza tym co takiego ugrał iverson na przykład? nic. jeżeli patrzymy na mistrzostwa. i jak na razie między nim a webberem jest znak równości. a to że się rzucał po piłki jak dziki osioł? a cwebb nie. jego problem, szkoda zdrowia.

respect wśród czarnej braci i białych neptyków przy swoich komputerach? pewnie bardziej jego obchodzi który samochód pasuje do dziejszego samopoczucia.

pojechałeś po nim. ulżyło. ale chodzi o realne spojrzenie. on ma to gdzieś ...
2 to lawka i ogolnie supporting cast.


Spokojnie; cierpliwości. Allen z tego co kojarzę rozegrał już 3 dobre mecze, House co roku daje mniej niż dziesięć dobrych wejść z ławki. Davis się rozwija a jeszcze trzeba pamiętać że oprócz Big Trio(Algida...) po parkiecie hasają Rondo i Perk. Zaręczam ci że zwłaszcza RAy Allen będzie miał w sezonie średnią minut mniejszą niż 34. Zresztą o obwód nie ma sie co lękać. Garnek to jest problem przez duże P.
bez kevina maja dalej dwoch superstarow ktorzy ciagna druzyne

Bez Kevina mają dwóch obwodowych superstarów. Z Kevinem mają podkoszowego superstara. Bez Kevina robią się na drugą wersję New Jersey - tam też bodaj 2 lata temu Kidd grał na poziomie top3 rozgrywających; Carter i Jefferson także grali pysznie. Zresztą nawet nie dwa lata temu - co roku można powiedzieć że cała trójka łącznie gra conajmniej bardzo dobrze. Problemem jest jednak że gdy są podwajajani na obwodzie to nie ma takiego przysłowiowego Garnetta pod koszem. I odwrotnie. Yao i T-Mac; Kobe i Diesel; nawet Ray Allen i Vin Baker - to są możliwości gry kombinacyjnej. Przypadek NJ bądź Bostonu bez Garnetta to bieganie po obwodzie z nadzieją żę Pollard czy DAvis złapią piłkę po szybkim podaniu ...
moim patronem jest Vin Baker..

Buły z kolei ponoć John Amaechi ; ...
Dwa koty. Peruś i Pero ale imiona im czesto zmieniam w zależności od nastroju. Pamietam jak lata temu nazywali się Vin Baker i Gary Payton. Kto jeszcze pamieta ten duet ? Był Hitler i Stalin - różnie.

http://i96.photobucket.com/albums/l180/ania_i_kamil/PB020442.jpg

http://i96.photobucket.com/albums/l180/ania_i_kamil/PA190432.gif


Nie chodza na dziwki bo wyciąłem im jajka. To że znaczyły teren to jeszcze nic. Raz zaznaczyli mnie. Miałem w pokoju firankę z dziurkami. No i był na parapecie jeden z nich i zaczął trząść się na firankę...no i wszystko przez te dziurki na mnie poleciało. Hmmm..albo poprostu te koty lecą na mnie ...
No niestety tak jest....
Na Campie ustawia go na PG. Cassey mowi ze on jest dobry do przeprowadzania pilki, bo w szkole on bardzo czesto zbieral i odrazu wybiegal naprzod...

Jak dla mnie to tez jest bez sensu. Chyba ze chca sie pozbyc Jarica/Hudsona.
1s: Mike James, Trenton Hassell, Ricky Davis, Kevin Garnett, Mark Blount
(Garnett's inclusion put us on the right track)
2s: Troy Hudson, Tyrone Ellis*, Marko Jaric, Justin Reed*, Eddie Griffin
3s: Randy Foye, Bracey Wright, Craig Smith, Mark Madsen*, Vin Baker*, Paul Shirley
*Ellis, Reed, Madsen and Baker rotated between the 2s and 3s
Dziwi mnie to, bo powinien do 3 na PG rzucic Jarica a Foye'a na SG do 2 skladu z Campu.
Chyba ze chce testowac na SG Ellis'a a i tak dac pograc Foye'owi...bez sensu!
Tutaj tez rysuje sie pierwsza piatka. Jednak Blount...zobaczymy jak bedzie to wygladalo dalej.

aaa! i ponoc ten Craig Smith zrobil super wrazenie... ...
Seattle Supersonics mają za sobą mało udany sezon, po naprawdę wielkim sezonie 2004/05 apetyty były dużo większe, w końcu Sonics w owym sezonie nie dość, że wygrali dywizję, to jeszcze awansowali do półfinału konferencji zachodniej i mieli jeszcze możliwości patrząc na skład.

Patrząc jednak przez pryzmat czasu, Sonics zagrali tylko jeden dobry sezon w ostatnich latach, co więcej - uzyskali po raz pierwszy 50 zwycięstw od sezonu 97/98, kiedy to Vin Baker, Gary Payton czy Detlef Schrempf grali w barwach "Ponadźwiękowców". Zdarzają się w NBA takie pojedyncze sezony, kiedy nagle drużyna z dołu tabeli gra "życiówkę".

Wszystko zmieniło się niestety na minus wraz z odejściem, z drużyny trenera Nate McMillana, wg. wielu trenera roku, mimo że tej nagrody nie otrzymał. Ze składu odszedł tylko rezerwowy Antonio Daniels i grający niesamowite mecze w pla-off Jerome James. Trzon drużyny z Rayem Allenem i Rashardem Lewisem jednak pozostał, co miało dać kolejny awans do PO. Miało, jednak nie dało.

Skończyło się na zaledwie 35 zwycięstwach, zaledwie ponieważ sezon wcześniej zanotowali ich aż o 17 więcej. W trakcie sezony odeszli Radmanovic i Murray, a w zamian przyszli Earl Watson i przede wszystkim Chris WIlcox.

Wilcox to objawienie drugiej części sezonu, gracz z którym LA Clippers kilka lat temu wiązali spore nadzieje – bądź, co bądź wybrali go z numerem ósmym w drafcie 2002. Wilcox mając w rewelacji minionego sezonu Clippers za rywali Chrisa Kamana i Eltona Branda grał zaledwie przez średnio 13 minut na boisku, jednak przejście do Sonics zmieniło całkowicie tego zawodnika. Ze średniej 4/3 zrobił 14/8, a kulminacyjnym momentem było spotkanie z ROckets, kiedy rzucił 26 punktów i zebrał 24 piłki.

Do czego zmierzam? Wilcox to być może kolejny zawodnik, który oczarował kibiców podczas kończącego się kontraktu, być może chociaż nie musi. Jego pozycja na rynku przez końcówkę sezonu znacznie wzrosła, był także obiektem wielu spekulacji przy okazji różnych transferów w tym min. z udziałem Shawna Mariona. Tego samego Mariona Sonics próbowali wcześniej wymienić za Rasharda Lewisa, który ostatecznie został w klubie. Lewis był także kandydatem do gry min. w 76ers. Inny, zdecydowanie największy gwiazdor Sonics Ray Allen co jakiś czas przewija się przy okazji różnych plotek, co daje trzeciego bardzo wartościowego zawodnika do wymiany.

W najbliższym czasie, z całą pewnością będziemy świadkami kolejnych spekulacji na temat wspomnianej trójki. Do ew. grona zawodników którzy opuszczą klub może dołączyć także niespełniony talent z uczelni Kansas (finaliści NCAA 2003, Collison grał wspólnie z Kirkiem Hinrichem w drużynie) Nickiem Collisonem. Collison stracił cały pierwszy sezon, a w ostatnich dwóch średnie na poziomie 6 punktów i 5 zbiórek nie zadowalają.

Być może to nie Denver, Boston czy Philadelphia będzie najbardziej aktywna na rynku wymian, ale Seattle Supersonics. Bo wymieniać mają kogo, a na pewno chcieliby powtórzyć sezon 2004/05. O podobny wynik będzie bardzo ciężko, w końcu konkurencja nie próżnuje ...
1 - Marbury
2 - Bowen
3 - Vin Baker
4 - Payton
5 - Iverso ...
Tak na papierku wszystko może ładnie wyglądac-przykład New York Knicks którzy z takim skladem powinni byc dużo wyżej w lidze niż są...

A moim zdaniem najlepsze ławki mają takie drużyny jak:

Clippers: C-Chris Kaman/Vin Baker,Zelijko Rebraca
PF-Elton Brand-Walter McCarthy,Singleton James
SF-Correy Maggete/Radmanovic Vladimir
SG-Cuttino Mobley/Daniel Ewing,Goldwire Anthony
PG-Sam Cassel/Shaun Livingston

Praktycznie na każdej pozycji jest wartościowy zawodnik który może wiele wnieść do gry i utrzymać grę oraz wynik (Radmanovic,Livingston,Singleton).


Spurs: C-Nazr Mohammed/Radoslav Nesterovic
PF-Tim Duncan/Robert Horry/Fabricio Oberto
SF-Michael Finley/Bruce Bowen
SG-Manu Ginobili/Brent Barry/Beno Udrih
PG-Tony Parker/Nick van Exel

Co tu dużo mówić.Doskonałe uzupełnienia.San Antonio w każdym składzie jest groźne.
Mają wszystkie atuty.Szybkość,siła podkoszowa,świetny rozgrywający,dobrych strzelców,obrońców.Pretendenci do kolejnego mistrzostwa zdecydowanie ...
In the LOS ANGELES TIMES, Mark Heisler reports that "Looking for help in unusual places, the Clippers are expected to sign Vin Baker, a four-time All-Star, out of retirement." Baker "played in 27 games last season with the Knicks and Rockets, averaging 1.3 points."

pytanie tylko po co im stary alkoholik, po cholere się nim interesują...czyżby Vin obiecywał przemianę osobowości coś jak Shawn Kemp - nie pije, nie biorę, nie jem.....a może poprostu brakuje im kogoś doświadczonego na tej pozycji, choć Brand potrafi wiele to zapewne ktoś z takim bagażem doświadczeń by się przydał.. ...
Fantastyczny
tyle na temat obecnego felietonu a zadnie
Vin Baker otworzył w Connecticut restaurację Vinnie's Saybrook Fish House. Obiad będzie tam kosztować 16-27 dolarów. Vin nigdy wcześniej nie prowadził restauracji, ale doświadczenie w jedzeniu ma ogromne, więc pewnie sobie poradzi.
niezle tez dostało sie Rubenowi, Parkerowi i generalnie Lakers ...
jest drugi center ligi. jest lider. jest trener, obwód, silna ławka i jedna z najlepszych defensyw w lidze. w czym dallas ma przewagę?

jest zaplecze szkoleniowe. z ducham dona nelsona.
jest jeden z trzech najlepszych pf ligi. (timmy i kev).
jest jego kolejny krok do przodu i byc moze ten krok bedzie wystarczajaco dlugi by dojsc do mvp.
jest josh howard. czyli niedoceniany jeden z czolowych sf ligi.
jest wkoncu naprawde dobry obronca. potrafiacy kryc sg i sf rywali.
jest rozgrywajacy z zacieciem dwojki. czyli naprawde dobre combo.
jest grupa silnych role-players: stack. dampier. daniels. i jak zostanie henderson.
jest wielki talent na jedynce.

i to przeciwko yao. mac'owi i swiftowi.
plus derek anderson i stado jedynek. i do tego zakompleksiony vin baker.
jedynie co rozjasnia ten zament rozgrywajacych to head - ktory jest rukim. i bobby sura.

wiec mysle ze mavs sa lepsi od rockets ...
wklejam ponownie sławnych właścicieli E500E
Rowan Atkinson (aktor Jaś Fasola)
Lee Majors (aktor)
Arnold Schwarzenegger (aktor)
BJ Armstrong (NBA)
Shaq (NBA)
Vin Baker (NBA)
Klaus Ludwig (kierowca wyścigowy)
Walter Rohrl (kierowca wyścigowy)
Franz Beckenbauer (piłkarz)
Karl Heinz Ruminegger (pilkarz)
Jerry Seinfeld (aktor)
Ted Kennedy (polityk)

Alois Ruf (właściciel firmy tuningowej Porsche )
Danny Sullivan (kierowca wyścigowy)
Bobby Rahal (kierowca wyścigowy)
Roger Penske (kierowca wyścigowy)
Jay Leno (komik)
Sultan of Brunei (jeden z tysięcy aut)
Keith Richards (z Rolling Stones)
Michael Schumacher (kierowca wyścigowy)
Walter. (manager Schumachera)

Kenny Lofton (???)
Terry Pendlton (???)
Jeff Blauser (???)
E500E - 10497 sztuk w tym E500 Ltd (limited) 500 sztuk z tych 500 12 sztuk przygotowano na E60 AMG

inne źródła podają 10359 ( 138 nie sklasyfikowano)
Oczywiście występowało tylko w sedanie.

Wyprodukowano a raczej złożono.
1990: 46 aut
1991: 2,566 aut
1992: 4,416 aut
1993: 1,596 aut
1994: 1,735 aut

- 1,505 oficjalnie poszło w USA
- 29 do UK
- 5,475 sprzedano w Niemczech
- 1,184 cieszą się Japończycy (nieźle!!! uwzględniając, że były tylko LHD)

500 sztuk E500 Limiteds z czego 300 z lakierem Midnight Blue i 200 w Silver.

12 E500 Limiteds oficjalnie jak już pisałem stało się E60 AMG,
114 E500E (zwykłych) przerobiono na E60 AMG

Czyli łącznie 126 sztuk AMG rozwierciło na 6.0.

18 E500 Ltd poszło do kanady

Obecnie 1,200 E500E jeździ zarejestrowanych w Niemczech. Ale ta liczba mocno spada.

Co by radości stało się za dość.

Sławni właściciele E500E

Rowan Atkinson (aktor Jaś Fasola)
Lee Majors (aktor)
Arnold Swartzenegger (aktor)
BJ Armstrong (NBA)
Shaq (NBA)
Vin Baker (NBA)
Klaus Ludwig (kierowca wyścigowy)
Walter Rohrl (kierowca wyścigowy)
Franz Beckenbauer (piłkarz)
Karl Heinz Ruminegger (pilkarz)
Jerry Seinfeld (aktor)
Ted Kennedy (polityk)

Alois Ruf (właściciel firmy tuningowej Porsche )
Danny Sullivan (kierowca wyścigowy)
Bobby Rahal (kierowca wyścigowy)
Roger Penske (kierowca wyścigowy)
Jay Leno (komik)
Sultan of Brunei (jeden z tysięcy aut)
Keith Richards (z Rolling Stones)
Michael Schumacher (kierowca wyścigowy)
Walter. (manager Schumachera)

Kenny Lofton (???)
Terry Pendlton (???)
Jeff Blauser (???)
Dziękuje za odp.
Już mnie wciągnęło
Na razie korzystam ze sklepu internetowego:nbakarty.pl(good idea? )
Bardziej opłacalny jest ebay(amerykański rzecz jasna?),nie ma ryzyka przy dostawie zza oceanu? Gdzie mogę poczytać jakąś instrukcje w korzystaniu z tej strony?
Jeśli chodzi o moje karty: mam jakieś z autografami z UD 94r- kemp, ron harper, vin baker i rony seikaly. Też są g warte?
Nie znam sie na tym ale postaram sie dokladnie opisac

Karty z logiem druzyny 95-96
Minnesota Timberwolves nr 253
Los Angeles Lakers nr 250
Chicago Bulls nr 241
Denver Nuggets nr 244
Dallas Mavericks nr 243
Blazers nr 259
Cavs nr 242
Miami Heat nr 251
Charlotte Hornets nr 240

NBA nr 267

Karty z duzym zlotym napisem TOTAL D, 95-96
Scottie Pippen nr 206
Alonzo Mourning nr 201

Karty z zawodnikami 95-96
Clarence Weatherspoon nr 138
Sedale Threatt nr 91
Willie Burton nr 137
Terry Dehere nr 80
Juwan Howard nr 193
Cedric Ceballos nr 87
Cedric Ceballos ze zlotym nr 230
Jerome Kersey nr 151
Anthony Bowie nr 127
Doug West nr 111
John Salley nr 98
Chris Morris nr 117
Roy Seikaly nr 63
Darek Harper nr 121
Walt Williams nr 165
Dennis Scott nr 132
Anthony Mason nr 122
Don Maclean nr 194
Shawn Bradley nr 136

Karty z zawodnikami 94-95
z logiem uper deck
Nick Van Exel nr 178
Chris Webber nr 200
Vin Baker nr 42
Alonzo Mourning nr 168

Ta nie ma loga uper deck, data produkcji to 1995
Sam Cassel nr 352

Wszystkie pytania prosze kierować na nr. gg 5729391, lub tutaj
Posiadam na sprzedaż:
- kompletny set 1998/99 Black Diamonds (1-90 kart)
- pojedyncze limity z 1998/99 Black Diamonds:
*Rookie Double Diamonds - Diamond Futures 1szt
104 - BRIAN SKINNER limit 2243/2500
*Regular Double Diamonds 4szt
37 - CHRIS MILLS limit 2218/3000
56 - STEPHON MARBURY limit 0219/3000
65 - HORACE GRANT limit 1016/3000
74 - CORLISS WILLIAMSON limit 2822/3000
*Regular Triple Diamonds 2szt
35 - BISON DELE limit 0518/1500
80 - VIN BAKER limit 1465/1500
- kompletny set Fleer Focus 20/20 (1-20 kart)
- kompletny set Rookie Debuts (1-20 kart)
Box

1998/99 UD BLACK DIAMONDS ---30 paczek po 6 kart---

Seria podstawowa składa się z 90 kart - z boxa skompletowałem jeden kompletny set 1-90 oraz prawie drugi powtórkowy 1-75 (brakuje 15 kart). Set serii podstawowej warty 40$, karty serii podstawowej 1-13 to karty Michaela Jordana warte 3$ sztuka.

Inserty:
Rookie Single Diamond - Diamond Futures 8szt

Rookie Double Diamonds - Diamond Futures 1szt
104 - BRIAN SKINNER limit 2243/2500

Regular Double Diamonds 4szt
37 - CHRIS MILLS limit 2218/3000
56 - STEPHON MARBURY limit 0219/3000
65 - HORACE GRANT limit 1016/3000
74 - CORLISS WILLIAMSON limit 2822/3000

Regular Triple Diamonds 2szt
35 - BISON DELE limit 0518/1500
80 - VIN BAKER limit 1465/1500

I jeszcze karty-śmieci zapraszające do klubu UD Collectors Club (ważne tylko na terenie US i Kanady).

BASE:


ROOKIE DIAMOND FUTURES:


ROOKIE DOUBLE DIAMONDS - DIAMOND FUTURES:



REGULAR DOUBLE DIAMONDS:



REGULAR TRIPLE DIAMONDS:



ŚMIECI


All right reserved.
© STAWKA WIĘKSZA NIŻ ŻYCIE. Piłkarski serwis Michała Treli